Historia

klimatyzacji

Lato zbliża się coraz większymi krokami. Zwykłe wentylatory nie zawsze pozwalają poczuć kojący powiew chłodu wtedy pierwsza myślą jest chęć uruchomienia klimatyzacji, która da ukojenie gdy żar leje się z nieba. Ale czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad powstaniem pierwszej klimatyzacji? Kto jako pierwszy wpadł na pomysł skutecznego chłodzenia pomieszczeń w upalne dni? Gdzie był zamontowany pierwszy system klimatyzacyjny? Czy rozwiązania były skuteczne? Dziś przybliżymy Wam historie człowieka, który bez wątpienia poprawił komfort naszego życia i którego możemy nazwać „ojcem klimatyzacji”.

Pierwsze pomysły na schłodzenie pomieszczeń w upalne dni możemy znaleźć w działalności budowniczych z czasów antycznych. Egipskie, rzymskie a także babilońskie sposoby mechanicznego uzyskania niższej temperatury opierały się na wykorzystaniu wody i powietrza. Archeologiczne wykopaliska ujawniły, że rzymskie domy posiadały tunele między ścianami, które wg ustaleń badaczy miały służyć do przepuszczania wody i tym samym nieznacznego obniżania temperatury oraz „kanały wentylacyjne” służące do zwiększania cyrkulacji powietrza. Aby obniżyć nieco temperaturę zawieszano także w oknach mokre tkaniny. Persowie wykorzystywali system cystern i wież wiatrowych. Sam da Vinci był autorem wiatraka napędzanego kołem wodnym. Niestety nie możemy mówić tutaj o skuteczności i efektywności.

Próby znalezienia rozwiązania trwały dalej. Istotnym odkryciem było zauważenie przez Benjamina Franklina i Johna Hadley’a w 1758 roku, że parujące ciecze w wysokiej lotności (alkohole) mogą schładzać inne obiekty. W 1820 roku Michael Faraday poprzez eksperymenty udowodnił ze sprężając i skraplając amoniak można schłodzić powietrze w pomieszczeniu. Na zadowalające i skuteczne sposoby niestety należało jeszcze poczekać. I to nie mało, bo ponad 80 lat.

Wraz z rozwojem przemysłu i wynalezieniem maszyn do wytwarzania lodu pojawiły się pierwsze systemy, które obniżały temperaturę poprzez wykorzystanie topniejącego lodu, nie były one jednak zadowalające, gdyż stale potrzebna była dostawa lodu. Przełom nastąpił na początku ubiegłego wieku za sprawą Willisa Carriera.

Willis Carrier to urodzony w stanie Nowy Jork pierwszy twórca systemu chłodzącego. Jako zdolny inżynier został zatrudniony w drukarni, tam dostał polecenie stworzenia „czegoś” co pozwoli kontrolować wilgotność. Genialna myśl stworzenia maszyny do kontrolowania wilgotności powietrza zrodziła się w Pittsburgu w 1902r. Carrier zobaczywszy dworzec we mgle zdał sobie sprawę, że osuszając powietrze i przepuszczając je przez wodę może w sposób kontrolowany wytworzyć mgłę, a tym samym powietrze o określonej wilgotności.

W ciągu roku ukończył prace nad wynalazkiem, który trafił w sedno potrzeby i tym samym  dał podwaliny do stworzenia klimatyzacji. Jego wynalazek bardzo szybko znalazł aprobatę u innych przedsiębiorców, którzy montowali system swoich zakładach. Dołączyły również teatry, kina i domy towarowe. Często klimatyzacja była tam większa atrakcją niż sam film czy sztuki teatralne.

W 1906 roku podczas prac nad podobnym systemem dla pralni Stuart W. Cramer stworzył termin „klimatyzacja”, przyjął się on tak bardzo, że stosowano go do określania wszystkich systemów chłodzenia w obiektach budowlanych, a późniejszych latach także w pojazdach.

  • 1920 lat wynalazek Carriera dotarł do prywatnych odbiorców
  • 1925 rok Teatr Rivoli na Times Squar stał się pierwszym na świecie budynkiem wyposażonym w system klimatyzacji
  • W latach 30 klimatyzacja pojawiła się w samochodach a po II wojnie światowej powstały pierwsze przenośne klimatyzatory.

Carrier zauważył, że dzięki jego wynalazkowi poprawiły się warunki życia i  cały czas pracował nad coraz doskonalszym systemem chłodzenia. On i inni producenci włożyli wiele prac, abyśmy mogli cieszyć się dziś zaawansowaną technologią – cichymi, wydajnymi urządzeniami, które precyzyjnie mogą dostosować temperaturę wewnątrz pomieszczeń. Rozwój klimatyzacji pozwolił także na prowadzenie działalności na terenach dotychczas niedostępnych ze względu na wysokie temperatury. Montaż stał się tak powszechny, że nie wyobrażamy sobie niektórych miejsc bez tego udogodnienia.

Nie podlega dyskusjom stwierdzenie, że dzięki geniuszowi Willisa Carriera nasz komfort życia jest zdecydowanie wyższy, a więcej o „ojcu wentylacji” możecie przeczytać tutaj https://www.williscarrier.com